Dodano:
Dodano:
Black Friday to dla wielu osób dobry moment na zakup elektroniki, ubrań czy sprzętu domowego w niższej cenie. Problem pojawia się wtedy, gdy wielki napis „-50%” bardziej przyciąga uwagę niż rzeczywista wartość promocji. Niektóre sklepy stosują zabiegi cenowe, które sprawiają, że zwykła oferta wygląda jak wyjątkowa okazja.
Na szczęście od 1 stycznia 2023 roku konsumenci mają dodatkowe narzędzie do weryfikowania przecen. To dyrektywa Omnibus, która zobowiązuje sprzedawców do informowania o najniższej cenie produktu z 30 dni przed obniżką. Jak wykorzystać tę zasadę podczas Black Friday i nie dać się nabrać na fałszywe promocje?
Dyrektywa Omnibus wprowadziła zmiany w zasadach informowania konsumentów o obniżkach cen. W Polsce odpowiednie przepisy obowiązują od 1 stycznia 2023 roku i zostały uwzględnione w ustawie o informowaniu o cenach towarów i usług.
Zgodnie z nimi sklep, który informuje o promocji, przecenie lub obniżce, musi obok aktualnej ceny podać najniższą cenę danego produktu z 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Dlaczego to takie ważne? Wcześniej sprzedawca mógł podnieść cenę produktu tuż przed Black Friday, a następnie obniżyć ją do wcześniejszego poziomu i reklamować jako wyjątkową okazję. Teraz klient otrzymuje dodatkową informację, która pozwala sprawdzić, czy deklarowany rabat rzeczywiście oznacza oszczędność.
Nie potrzebujesz specjalistycznej wiedzy ani dodatkowych narzędzi. Wystarczy, że podczas przeglądania ofert zwrócisz uwagę na trzy informacje:
Przykład? Wyobraź sobie, że chcesz kupić słuchawki, które przed Black Friday kosztowały 500 zł.
Sklep ogłasza promocję i prezentuje następujące ceny:
Na pierwszy rzut oka wygląda to na obniżkę o 250 zł. Jednak rzeczywista różnica względem najniższej ceny z ostatnich 30 dni wynosi tylko 30 zł, czyli 6,25%. To właśnie najniższa cena z 30 dni powinna być Twoim punktem odniesienia przy ocenie promocji.
Fałszywe promocje Black Friday nie zawsze polegają na prostym podwyższeniu ceny przed wyprzedażą. Czasami chodzi o sposób prezentowania informacji i wywoływanie presji zakupowej.
Na co warto uważać?
To jeden z najbardziej rozpoznawalnych mechanizmów. Produkt przez pewien czas kosztuje np. 400 zł, następnie jego cena rośnie do 600 zł, a podczas Black Friday spada do 399 zł.
Duży rabat wygląda atrakcyjnie, ale w rzeczywistości oszczędzasz tylko złotówkę względem wcześniejszej ceny.
Hasła „-60%” czy „oszczędzasz 300 zł” mocno przyciągają uwagę. Nie oznacza to jednak, że właśnie tyle faktycznie zyskujesz.
Sprawdź, czy procentowa obniżka została obliczona względem najniższej ceny z 30 dni, a nie wyłącznie względem ceny regularnej.
„Zostało 5 minut!”, „Ostatnie 2 sztuki!” czy licznik odmierzający czas do końca promocji mogą skłaniać do szybkiego zakupu.
Zanim klikniesz „Kup teraz”, zastanów się, czy rzeczywiście potrzebujesz produktu. Dobra oferta nie powinna wymagać podejmowania decyzji w kilka sekund.
Cena promocyjna może być niższa niż wcześniej, ale nadal wyższa niż w innych sklepach. Dlatego warto porównać kilka ofert, zamiast zakładać, że Black Friday automatycznie oznacza najniższe ceny w roku.
Co do zasady tak, jeżeli informuje o obniżeniu ceny konkretnego produktu lub usługi. Obowiązek dotyczy zarówno sklepów internetowych, jak i stacjonarnych oraz reklam promujących obniżkę.
Przepisy przewidują jednak szczególne sytuacje:
Warto też pamiętać, że nie każda niska cena automatycznie oznacza promocję. Jeżeli sprzedawca po prostu ustala nową cenę i nie informuje o obniżce, obowiązek prezentowania najniższej ceny z 30 dni nie powstaje w taki sam sposób.
Jeśli sposób prezentowania ceny budzi Twoje wątpliwości, nie musisz od razu rezygnować z zakupów. Warto jednak zebrać informacje i sprawdzić, czy sklep prawidłowo realizuje obowiązki informacyjne.
Oto kilka praktycznych kroków:
Warto wiedzieć, że UOKiK nadal kontroluje sposób prezentowania promocji. W styczniu 2026 roku urząd poinformował o decyzjach dotyczących Zalando i Temu, nakładając na te platformy łącznie blisko 37 mln zł kar za nieprawidłowości związane z informowaniem o obniżkach. To pokazuje, że przepisy Omnibus nie są jedynie formalnością.
Nie każda okazja musi oznaczać zakup fabrycznie nowego urządzenia. Jeśli planujesz wymianę smartfona, warto sprawdzić również rynek elektroniki odnowionej.
Odnowiona elektronika może być rozsądną alternatywą dla nowych urządzeń, szczególnie jeśli zależy Ci na ograniczeniu wydatków bez rezygnowania z dobrego sprzętu.
Przed zakupem zwróć uwagę na:
Nie musisz czekać na listopadowe wyprzedaże, żeby kupić dobry smartfon w atrakcyjnej cenie. W SWOPiFY znajdziesz odnowione telefony i elektronikę, które pozwalają zaoszczędzić w porównaniu z zakupem nowych urządzeń. Zamiast polować na promocje i zastanawiać się, czy rabat jest prawdziwy, możesz wybrać sprzęt dopasowany do swoich potrzeb i budżetu.
Kupując w SWOPiFY, wybierasz sprawdzoną odnowioną elektronikę. Urządzenia przechodzą proces weryfikacji, dzięki czemu możesz podejść do zakupu ze spokojem i nie martwić się tak bardzo o ukryte wady. Liczy się nie tylko atrakcyjna cena, ale również pewność, że wiesz, co kupujesz.
Wybór odnowionego urządzenia to także bardziej świadoma decyzja zakupowa. Dajesz elektronice drugie życie, ograniczasz ilość elektroodpadów i oszczędzasz pieniądze, nie rezygnując z funkcjonalności. A jeśli planujesz wymianę telefonu lub innego urządzenia elektronicznego, daj szansę także sprzętowi odnowionemu. Mądre zakupy to niekoniecznie te z największym rabatem, ale te, które pozwalają uzyskać najlepszą wartość za wydane pieniądze.
Tak. Jeżeli sklep informuje o obniżce ceny produktu, musi podać również jego najniższą cenę z 30 dni przed wprowadzeniem promocji. Obowiązek dotyczy także reklam i sklepów stacjonarnych.
To najniższa cena, która obowiązywała w sklepie w ciągu 30 dni poprzedzających wprowadzenie promocji. Dzięki niej możesz ocenić, czy deklarowany rabat rzeczywiście oznacza oszczędność.
Podejrzenie nieuczciwego informowania o obniżkach możesz zgłosić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). W indywidualnej sprawie możesz również skorzystać z bezpłatnej pomocy rzecznika konsumentów.
Nie. Cena przekreślona może być dodatkową informacją, ale nie zastępuje obowiązkowej informacji o najniższej cenie z 30 dni przed obniżką. Konsument powinien móc łatwo rozpoznać, która kwota jest właściwym punktem odniesienia.
O AUTORZE:
Jestem pasjonatem odnowionej elektroniki – pokazuję, że można mieć świetny sprzęt bez przepłacania i bez dokładania kolejnych elektrośmieci. Na blogu dzielę się wiedzą i doświadczeniem, żeby inspirować do sprytniejszych i bardziej świadomych wyborów technologicznych.
O AUTORZE:
Jestem pasjonatem odnowionej elektroniki – pokazuję, że można mieć świetny sprzęt bez przepłacania i bez dokładania kolejnych elektrośmieci. Na blogu dzielę się wiedzą i doświadczeniem, żeby inspirować do sprytniejszych i bardziej świadomych wyborów technologicznych.